Informator o Szkołach Wyższych, Policealnych i Językowych

Nowy rząd w Niderlandach chce ograniczyć liczbę studentów zagranicznych. Co to oznacza dla polskich studentów?

W listopadzie poznaliśmy wyniki wyborów parlamentarnych w Niderlandach. Zwycięska, skrajnie prawicowa partia planuje m.in. ograniczenie liczby studentów zagranicznych. Jakie konsekwencje może to mieć dla polskich studentów?

Niderlandy stanowią obecnie najpopularniejszy kierunek emigracji polskich studentów i studentek. Według danych Elab Education, polskiej firmy pomagającej osobom planującym naukę poza Polską w aplikacji na uczelnie zagraniczne, w 2022 roku studia w tym kraju wybrał co trzeci kandydat i kandydatka.

Niderlandzkie uniwersytety cieszą się dużą popularnością nie tylko wśród Polek i Polaków. Obecnie 40 proc. wszystkich osób studiujących na uczelniach w tym kraju stanowią obcokrajowcy. Dla porównania, w Polsce osoby z zagranicy to 7,3 proc. ogółu studentów. Tymczasem, na przestrzeni ostatnich 15 lat liczba zagranicznych studentów i studentek wybierających niderlandzkie instytucje edukacyjne rosła szybciej niż liczba rodzimych studentów. W 2021 roku na studia w Niderlandach przyjęto aż 115 000 osób z zagranicy.

Popularność kraju jako kierunku emigracji edukacyjnej ma jednak również swoje ciemne strony. Wielu studentów i studentek – zarówno lokalnych, jak i zagranicznych – zgłasza problemy ze znalezieniem zakwaterowania, zwłaszcza w największych miastach. Na uczelniach brakuje wykładowców, a sale zajęciowe są przepełnione. Problemem tym chce zająć się zwycięska, skrajnie prawicowa i antyimigrancka Partia Wolności.

Otwartość na zagranicznych studentów i… zyski

Niderlandzkie uczelnie przyciągają wysokim poziomem umiędzynarodowienia, jakością edukacji, a także atrakcyjnymi programami nauczania w języku angielskim. Oferta edukacyjna niderlandzkich uczelni jest również korzystna finansowo dla osób z Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Uniwersytety w tym kraju odnotowały gwałtowny wzrost liczby aplikacji po Brexicie, który przyczynił się do spadku liczby podań o przyjęcie na studia w Wielkiej Brytanii. Do 2016 roku Zjednoczone Królestwo stanowiło najpopularniejszy kierunek emigracji studentów z wielu krajów zarówno z Unii Europejskiej, jak i całego świata.

Niderlandzkie uniwersytety chętnie przyjęły masowo napływających studentów z zagranicy, mając na uwadze generowane przez nich zyski. Według danych Centralnego Biura Planowania, student pochodzący spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego stanowi dla kraju koszt w wysokości ok. 160 tys. euro, ale jednocześnie generuje 250 tys. euro dla niderlandzkiego skarbu państwa.

Ciemne strony popularności

Gwałtownie rosnąca liczba studentów zagranicznych wiąże się jednak nie tylko z zyskami, ale także niesie ze sobą wyzwania, w szczególności te związane z nieodpowiednio przygotowaną infrastrukturą. Dużym problemem okazała się ograniczona dostępność zakwaterowania, co uderza zarówno w lokalnych mieszkańców, jak i przybywających masowo studentów.

– Sytuacja na rynku mieszkaniowym w Niderlandach jest trudna. Brakuje mieszkań, a kraj nie jest w stanie odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie poprzez wybudowanie nowych lokum. Problem potęguje rosnąca liczba studentów zagranicznych. Uczelnie nie dysponują akademikami, więc jedyną możliwością jest wynajem prywatny. Uczelnie mają świadomość tej sytuacji i uprzedzają aplikantów oraz aplikantki, że ze względu na ograniczone możliwości, warto rozpocząć poszukiwania zakwaterowania na kilka miesięcy przed przyjazdem na studia. Często dają również wskazówki dotyczące poszukiwania mieszkania oraz asystują w tym procesie – komentuje Agata Pochwała, Team Leader Premium Education Consulting z Elab Education. – W dalszej perspektywie niektóre szkoły, np. Breda University of Applied Sciences, planują budowę własnych akademików, jednak nie jest to łatwe, ze względu na lokalne prawo budowlane.

Ograniczenie liczby studentów zagranicznych rozwiązaniem problemu mieszkaniowego?

W debatę na temat trudnej sytuacji na niderlandzkim rynku mieszkaniowym włączyły się niektóre uczelnie oraz, korzystając z listopadowych wyborów parlamentarnych, partie polityczne. Już pod koniec zeszłego roku w mediach zrobiło się głośno o tym, że niderlandzki rząd nakazał uniwersytetom wstrzymanie rekrutacji zagranicznych studentów. Innym wyjściem z sytuacji miało być zaostrzenie kryteriów rekrutacyjnych na niderlandzkie uniwersytety, co w konsekwencji doprowadziłoby do ograniczenia liczby przyjmowanych przez uczelnie osób z zagranicy.

W listopadzie br. ogłoszone zostały wyniki wyborów parlamentarnych w Niderlandach. Zwyciężyło w nich skrajnie prawicowe ugrupowanie Partia Wolności. Jednym z głównych postulatów partii jest ograniczenie liczby imigrantów, w tym w szczególności studentów z zagranicy. 

Kinga Nitka



 

Polecane Uczelnie

Najczęściej Oglądane